Maja to mała dziewczynka. Tak na oko ma z siedem lat. Piegi na policzkach i włosy związane w dwie kitki. Tyle o niej wiem. Nie jestem pewna nawet, czy jej imię pisze się przez "y" czy przez "i" (zamiast polskiego "j").
Maja tego nie wie, ale uczy mnie (bardzo mi potrzebnej) pewności siebie i otwartości. Rozwija moją umiejętność komunikacji z ludźmi. Jestem jej za to niezmiernie wdzięczna. Do tego sprawia, że czuję się pożyteczna i potrzebna.
Maja co tydzień w czwartek, po swojej przerwie obiadowej w szkole (a podczas mojej przerwy w pracy) przez pół godziny czyta mi fragment swojej ulubionej książki. A ja? Ja tylko słucham, śmieję się razem z nią i pilnuję, żeby czytała poprawnie. W razie czego ćwiczymy trudniejsze wyrazy.
Znad morza nad morze.
Z domu do domu.
Z miejsca na miejsce.
Bez kotwicy, zahaczając sercem.
Rzeką codzienności, myśli, słów,
spotkań, wzruszeń, inspiracji
w stronę Oceanu.
piątek, 4 maja 2012
wtorek, 1 maja 2012
czytanki
Kolejna zabawa, dla mnie wyśmienita, bo czytać kocham od kiedy się nauczyłam :) Zaprosiła mnie do niej Anuszka.
O jakiej porze dnia czytasz najchętniej?
Ha, najchętniej czytałabym całymi dniami, i jeszcze żeby mi za to płacili hehe. Czytam kiedy mogę, a mogę zazwyczaj rano w drodze do pracy i czasem popołudniu, w drodze do domu... wieczorem zazwyczaj padam na nos!
Gdzie czytasz?
W autobusie, w pracy pod biurkiem, w kawiarni, w pociągu, w łóżku, w kolejce na poczcie - wszędzie gdzie się da!
W jakiej pozycji najchętniej czytasz?
Chyba a w takiej jak czyta cywilizowany człowiek, czyli na siedząco hehe... ale zdarza mi się stać z książką, a jak wyląduję na łóżku to już na pewno czytam na leżąco :)
Jaki rodzaj książek najchętniej czytasz?
Ha. Wiem jaki, ale trudno mi opisać... Nie lubię romansów, kryminałów, powieści detektywistycznych... Z jednej strony lubię klasykę (często pada na amerykańską, np. Steinbeck, Irving, Salinger - to już klasyka no nie? - ale nie tylko), z drugiej strony lubię prozę nowoczesną. Czasami mam ochotę wyskoczyć do świata fantasy albo do science-fiction (ale musi być to proza podszyta filozofią, jak np. Lem, Tolkien, CS Lewis). Lubię powieści metaforyczne, metafizyczne, z drugim dnem, zostawiające czytelnika w stanie osłupienia... Ostatnio fascynuje mnie Haruki Murakami, zawsze lubiłam Josteina Gaardera. Pięknie pisze Eric-Emmanuel Schmitt (zarówno prozę, jak i dramat). Coehlo nie znoszę! Poza fikcją lubię książki z zakresu psychologii, filozofii, no i oczywiście religioznawstwa :)
Jaką książkę ostatnio kupiłaś/dostałaś?
Wczoraj kupiłam dwie książki dla moich koleżanek, z okazji urodzin (maj obfituje w urodziny!). Dla R. - Haruki Murakami właśnie, "Hard-boiled Wonderland and the End of the World" (mam nadzieję, że się jej spodoba, ja ją uwielbiam), a dla S., fanki Lewisa - "The Narnia Code" Michaela Warda (sama bym chętnie przeczytała!). A sobie kupiłam (a w zasadzie dostałam, bo zapłaciłam voucherem, który dostałam na urodziny) "Essays in Love" Alaina de Botton... i czekają na mnie na półce ;)
Co czytałaś ostatnio?
Ostatnio... Haruki Murakami (znowu) - swego rodzaju pamiętnik "O czym mówię kiedy mówię o bieganiu".
Co czytasz obecnie?
Siedzę w kronikach Narnii... :)
Używasz zakładek czy zaginasz ośle rogi?
Ośle rogi - nigdy! Zakładki - tak, czasem, co się nawinie akurat :) Ale mam taką ulubioną, dłuuugiego cienkiego misia, którego dostałam kiedyś od siostry na Gwiazdkę :)
E-book czy audiobook?
Papier! Zawsze na zawsze. Dotyk, zapach, ciężar... Dostałam jednego e-booka, na komórkę w dodatku. Myślałam, że oczy mi wyjdą z orbitek.
Jaka jest Twoja ulubiona książka z dzieciństwa?
"Fizia Pończoszanka" i cała reszta książek Astrid Lindgren. A do tego cała seria o Mikołajku Rene Goscinny'ego. Za każdym razem ryczę ze śmiechu.
Którą z postaci literackich cenisz najbardziej?
Aaa, trudne pytanie. Muszę tu pomyśleć trochę... Lubię na przykład postaci z opowiadań Salingera: rodzeństwo Glassów, a zwłaszcza Seymoura (polecam "Wyżej podnieście dach, cieśle", "Seymour - introdukcja" oraz "Franny i Zooey").
A do zabawy, ciekawa odpowiedzi, zapraszam: Uriel i Gosię.
O jakiej porze dnia czytasz najchętniej?
Ha, najchętniej czytałabym całymi dniami, i jeszcze żeby mi za to płacili hehe. Czytam kiedy mogę, a mogę zazwyczaj rano w drodze do pracy i czasem popołudniu, w drodze do domu... wieczorem zazwyczaj padam na nos!
Gdzie czytasz?
W autobusie, w pracy pod biurkiem, w kawiarni, w pociągu, w łóżku, w kolejce na poczcie - wszędzie gdzie się da!
W jakiej pozycji najchętniej czytasz?
Chyba a w takiej jak czyta cywilizowany człowiek, czyli na siedząco hehe... ale zdarza mi się stać z książką, a jak wyląduję na łóżku to już na pewno czytam na leżąco :)
Jaki rodzaj książek najchętniej czytasz?
Ha. Wiem jaki, ale trudno mi opisać... Nie lubię romansów, kryminałów, powieści detektywistycznych... Z jednej strony lubię klasykę (często pada na amerykańską, np. Steinbeck, Irving, Salinger - to już klasyka no nie? - ale nie tylko), z drugiej strony lubię prozę nowoczesną. Czasami mam ochotę wyskoczyć do świata fantasy albo do science-fiction (ale musi być to proza podszyta filozofią, jak np. Lem, Tolkien, CS Lewis). Lubię powieści metaforyczne, metafizyczne, z drugim dnem, zostawiające czytelnika w stanie osłupienia... Ostatnio fascynuje mnie Haruki Murakami, zawsze lubiłam Josteina Gaardera. Pięknie pisze Eric-Emmanuel Schmitt (zarówno prozę, jak i dramat). Coehlo nie znoszę! Poza fikcją lubię książki z zakresu psychologii, filozofii, no i oczywiście religioznawstwa :)
Jaką książkę ostatnio kupiłaś/dostałaś?
Wczoraj kupiłam dwie książki dla moich koleżanek, z okazji urodzin (maj obfituje w urodziny!). Dla R. - Haruki Murakami właśnie, "Hard-boiled Wonderland and the End of the World" (mam nadzieję, że się jej spodoba, ja ją uwielbiam), a dla S., fanki Lewisa - "The Narnia Code" Michaela Warda (sama bym chętnie przeczytała!). A sobie kupiłam (a w zasadzie dostałam, bo zapłaciłam voucherem, który dostałam na urodziny) "Essays in Love" Alaina de Botton... i czekają na mnie na półce ;)
Co czytałaś ostatnio?
Ostatnio... Haruki Murakami (znowu) - swego rodzaju pamiętnik "O czym mówię kiedy mówię o bieganiu".
Co czytasz obecnie?
Siedzę w kronikach Narnii... :)
Używasz zakładek czy zaginasz ośle rogi?
Ośle rogi - nigdy! Zakładki - tak, czasem, co się nawinie akurat :) Ale mam taką ulubioną, dłuuugiego cienkiego misia, którego dostałam kiedyś od siostry na Gwiazdkę :)
E-book czy audiobook?
Papier! Zawsze na zawsze. Dotyk, zapach, ciężar... Dostałam jednego e-booka, na komórkę w dodatku. Myślałam, że oczy mi wyjdą z orbitek.
Jaka jest Twoja ulubiona książka z dzieciństwa?
"Fizia Pończoszanka" i cała reszta książek Astrid Lindgren. A do tego cała seria o Mikołajku Rene Goscinny'ego. Za każdym razem ryczę ze śmiechu.
Którą z postaci literackich cenisz najbardziej?
Aaa, trudne pytanie. Muszę tu pomyśleć trochę... Lubię na przykład postaci z opowiadań Salingera: rodzeństwo Glassów, a zwłaszcza Seymoura (polecam "Wyżej podnieście dach, cieśle", "Seymour - introdukcja" oraz "Franny i Zooey").
A do zabawy, ciekawa odpowiedzi, zapraszam: Uriel i Gosię.
wcale się nie lenię
Wręcz przeciwnie. Pracuję aż się kurzy, a poza tym tańczę (i bardziej, i mniej profesjonalnie), zumbuję (że co?), czytam, spotykam się ze znajomymi, studiuję (robię projekty budzików na przykład), śpiewam, spaceruję, piszę, ostatnio nawet robię tłumaczenia. A dziś z tego wszystkiego zaspałam do pracy!
Teraz siedzę sobie online na spotkaniu ze studentami i pracujemy nad kolejnym projektem, a w tak zwanym międzyczasie - w końcu zostawię świeży ślad na blogu! :)
Teraz siedzę sobie online na spotkaniu ze studentami i pracujemy nad kolejnym projektem, a w tak zwanym międzyczasie - w końcu zostawię świeży ślad na blogu! :)
piątek, 13 kwietnia 2012
In your eyes I see the eyes of somebody I knew before,
long long ago...
Czy naprawdę tylko mi się podoba? Czy rzeczywiście nie znam się...?
No cóż... dla jednych to dziewczę nie ma głosu, nie ma talentu... a mnie kompletnie zaczarowała, pochłonęła. Do tego wybrała genialną piosenkę (Miike Snow "Animal", w wersji nagranej przez Sky Ferreira, od której to zresztą ma o wiele ładniejszy głos!).
Nie mogę sobie wybić tego kawałka z głowy, w tym właśnie oto wykonaniu...
I chciałam jeszcze dodać, że właśnie dlatego z ciekawością śledzę programy muzyczne, zwłaszcza ich początkowe etapy (bo potem to nudno się robi) - żeby móc odkryć takie cudeńka...
No cóż... dla jednych to dziewczę nie ma głosu, nie ma talentu... a mnie kompletnie zaczarowała, pochłonęła. Do tego wybrała genialną piosenkę (Miike Snow "Animal", w wersji nagranej przez Sky Ferreira, od której to zresztą ma o wiele ładniejszy głos!).
Nie mogę sobie wybić tego kawałka z głowy, w tym właśnie oto wykonaniu...
I chciałam jeszcze dodać, że właśnie dlatego z ciekawością śledzę programy muzyczne, zwłaszcza ich początkowe etapy (bo potem to nudno się robi) - żeby móc odkryć takie cudeńka...
niedziela, 8 kwietnia 2012
...za przyjaciół i za pyszności
Świąteczna niedziela z dala od domu, ale mimo to w bardzo rodzinnej atmosferze :) Była masa pysznego jedzenia, rozmowy, śmiech i trochę kina domowego. Nie mogło być chyba lepiej...
Jajko
Z białej czekolady, z dodatkami. Ręcznie robione :)
To tak z okazji Świąt oczywiście, a także na osłodę tego ulewnego dnia... i jak ja mam wyjść dziś z domu? Chyba w sukience i kaloszach po pachy!
To tak z okazji Świąt oczywiście, a także na osłodę tego ulewnego dnia... i jak ja mam wyjść dziś z domu? Chyba w sukience i kaloszach po pachy!
Radosnych Świąt!
Tuż po północy... niech te dwa najbliższe dni (i cały rok!) będą pełne miłości, wiary, nadziei, radości i energii do spełniania marzeń :)
I jeszcze takiego słońca!!!
I trochę muzyki... Tak też można:
I jeszcze takiego słońca!!!
I trochę muzyki... Tak też można:
sobota, 7 kwietnia 2012
na inaczej
W tym roku Wielki Piątek obchodziłam (bo chyba nie "świętowałam"??) nietypowo. Oprócz zwyczajnych porządków domowych i zakupów, poszłam z R. ma koncert charytatywny. Całkowity dochód ze sprzedaży biletów został przeznaczony dla pobliskiego hospicjum, a podczas koncertu można było porozmawiać z jego pracownikami i dorzucić jeszcze parę groszy (albo i więcej). Muzyka była fantastyczna. Świetny mix klasyki, jazzu, rocka i popu. Jak tylko znajdę czas, wrzucę tu filmik lub dwa.
A teraz idę polować na jajka wielkanocne :)
No, jestem. Polowanie bardzo udane - z 240 ukrytych jajek znalazłam zaledwie kilkanaście, ale zawsze coś ;)
A oto Bow Parry, jedna z artystek występujących wczoraj wieczorem:
A teraz idę polować na jajka wielkanocne :)
No, jestem. Polowanie bardzo udane - z 240 ukrytych jajek znalazłam zaledwie kilkanaście, ale zawsze coś ;)
A oto Bow Parry, jedna z artystek występujących wczoraj wieczorem:
środa, 4 kwietnia 2012
z powrotem
No nie powiem żeby wyspa przywitała mnie pełnią słońca... no ale dobra, był wieczór w końcu ;) No i całkiem ciepło, nie tak źle.
Tachając ze sobą walizkę cięższą niż w tamtą stronę (zawsze tak jakoś wychodzi i nadal nie mogę pojąć, jakim cudem!), czekając na pociąg nad morze, łapiąc autobus, który mknąc przez mrok dowiózł mnie przed północą do mojego zacisznego kąta, zastanawiałam po raz kolejny, jak to jest... i dlaczego prawie zawsze ta podróż "z powrotem" każe mi się nad tym zastanawiać...
Gdzie jest mój dom? Moje miejsce? To jedno, jedyne, to o którym już wiesz, że to jest właśnie twój dom? Czy już je znalazłam, czy jeszcze szukam? Czy daleko mi do niego, czy już całkiem blisko?
"Gdzie dom twój, tam serce twoje."
Hm... A Bono w "Walk on" śpiewa: Home - that's where the hurt is.
Hurt, heart. Całkiem podobnie...
Tachając ze sobą walizkę cięższą niż w tamtą stronę (zawsze tak jakoś wychodzi i nadal nie mogę pojąć, jakim cudem!), czekając na pociąg nad morze, łapiąc autobus, który mknąc przez mrok dowiózł mnie przed północą do mojego zacisznego kąta, zastanawiałam po raz kolejny, jak to jest... i dlaczego prawie zawsze ta podróż "z powrotem" każe mi się nad tym zastanawiać...
Gdzie jest mój dom? Moje miejsce? To jedno, jedyne, to o którym już wiesz, że to jest właśnie twój dom? Czy już je znalazłam, czy jeszcze szukam? Czy daleko mi do niego, czy już całkiem blisko?
"Gdzie dom twój, tam serce twoje."
Hm... A Bono w "Walk on" śpiewa: Home - that's where the hurt is.
Hurt, heart. Całkiem podobnie...
poniedziałek, 2 kwietnia 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)


